• Wpisów:183
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 14:46
  • Licznik odwiedzin:28 341 / 2028 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
  • awatar TajnaPani: Może przydała by Ci się pomoc. Z koleżanką pomagamy w problemach zapraszam ask.fm/swiatelkonadziei
  • awatar zgniłe liście: ślicznie, pięknie. +zapraszam do mnie, piszę opowiadanie więc.. : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Bo miłość moja jest równie głęboka
Jak morze, równie jak ono bez końca
Im więcej Ci jej udzielam, tym więcej
Czuje jej w sercu.
 

 
  • awatar It's Harry Potter, bitch.: Świetny blog! ;] + Zapraszam do mnie! Już nowe opowiadanie pojawiło się na moim blogu :]
  • awatar veronica31: Hej Świetny blog,aż miło się go ogląda i czyta. ;] Mam prośbę: możesz dać temu zdjęciu 5 gwiazdek: konkursfotograficzny.sslpro.pl/photos/show/pid/38839 ? Jest to Mój kotek,który bierze udział w konkursie,gdzie nagrodą główną jest to,że Jego zdj. zostanie umieszczone w kalendarzu na 2014 rok i bardzo bym chciała,by wygrał,ale musi mieć jak najwięcej głosów
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar Franny: Od jakiegoś czasu śledzę twojego bloga i muszę przyznać, że rozwija się bardzo ciekawie. Gratulacje!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


It's unforgivable, I stole and burnt your soul
Is that what demons do?
They rule the worst of me, destroy everything
They bring down angels like you
 

 
Mówisz mi jak mam stać, lepiej powiedz jak iść
K***a mać daj żyć nie jestem taki jak Ty
Czyżby wszyscy chcieli za mnie myśleć dziś
To równie łatwe jak z samobójcy zrobić optymistę
 

 
  • awatar be yourself. ;): Ładny i ciekawy blog. Taki że chce się czytać dalej ;) będę komentować, mam nadzieję regularnie :D Jeśli możesz wpadnij do mnie i skomentuj najnowszy wpis :) Ps. powodzenia w dalszym blogowaniu :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jakiś czas temu doznałem pewnego olśnienia w kwestiach różnic w osobowościach. Nie chodzi o to, że odkryłem te różnice. Doskonale wiem o nich od dawna i uważam nawet, że wiem na temat różnic w osobowościach dosyć sporo. Olśnienie zostało spowodowane przez znajomego sangwinika. ja osobiście należę do grona perfekcyjnych melancholików, więc wydaje mi się, że mam dość dobrze poukładane wszystkie rzeczy związane z liczbami itp.

Zaczęło się od tego, że razem z tym znajomym sangwinikiem dzieliliśmy na kilka osób rachunek w restauracji. Ze względu na moją sympatię do liczb robiłem to osobiście (bo przecież zrobię to najlepiej, tak właśnie myśli typowy melancholik). Po kilku minutach wszystko było ładnie podzielone, każdy wiedział po ile dokłada do rachunku i wszyscy byli zadowoleni z takiego obrotu sprawy.

W czasie, kiedy dokonywałem tych „skomplikowanych” obliczeń wspomniany sangwinik bacznie mnie obserwował. Jak tylko skończyłem, zapytał się mnie czy wiem jaka jest między nami różnica w podejściu do tak prostych zadań. Wyczułem, że chce mi tym pytaniem przekazać coś istotnego, więc powiedziałem, że nie wiem jak to wygląda z jego punktu widzenia.

Chętnie mi wytłumaczył, powiedział:


„Słuchaj, załóżmy, że ktoś każe sangwinikowi i melancholikowi policzyć kratki na kartce w kratkę. Co robi sangwinik? Liczy ile kratek jest w pionie, ile w poziomie, mnoży jedno przez drugie i wynik, który otrzymał traktuje jako pewnik. Zapomina o temacie.

Co natomiast w takiej sytuacji robi melancholik? Liczy ile jest kratek w pionie, ile w poziomie, mnoży jedno przez drugie i otrzymuje wynik. Następnie myśli sobie, „przecież to nie może być takie proste, muszę to sprawdzić”. Bierze długopis i dotykając każdej kratki na kartce liczy je precyzyjnie od góry do dołu, kratka po kratce. Po przeliczeniu wszystkich kratek zapisuje wynik i porównuje go z uzyskanym wcześniej z przeprowadzonego mnożenia. Wyniki są takie same. Melancholik siada wygodnie i myśli:” Przecież to nie może być takie proste, sprawdzę to jeszcze raz”.

Bierze tym razem kartkę w dłonie i odrywa po kwadraciku odkładając każdy na boczek, żeby przypadkiem nie zginął. Po odłożeniu ostatniego kwadracika, siada zadowolony i wreszcie pewny, że nie popełnił błędu w obliczeniach.”

Być może jest to przerysowana sytuacja ale bardzo dobrze oddaje różnice pomiędzy tymi dwoma, jakże różnymi typami osobowości. Perfekcyjnym melancholikiem i towarzyskim sangwinikiem.

Gdzie w tym zdarzeniu jest wspomniane wcześniej olśnienie?

Polega ono na tym, że pierwszy raz ktoś tak obrazowo przedstawił sposób w jaki mnie postrzega (perfekcyjnego melancholika). Pierwszy raz uzmysłowiłem sobie, że mam naturalną tendencję do komplikowania spraw prostych i czynienia nieoczywistym tego, co dla innych jest oczywiste… Niestety, my melancholicy, rodzimy się z tym talentem i jedyna rzecz jaką możemy zrobić, żeby ułatwić sobie życie, to stać się świadomymi tego faktu i często zadawać sobie pytanie: „Czy ja przypadkiem tego nie komplikuję?”
 

 
Eh o walentynkach nie będę wspominać.
 

 
The hipster, pingwinie ten post był najmilszą rzeczą jaka mogła by być oczywiście po liście

Kilka słów od serca dla pingwina :
Hmm ja nigdy nie byłam twórcza i raczej nigdy nie będę Ale dziękuje że wróciłeś odezwałeś się i mogłam znowu z Tobą porozmawiać
Dokładnie :
"Przerwa ta uświadomiła pingwinom że spotkało ich to co najpiękniejsze...

Mają osobę która choć jest daleko to zawsze będzie w ich serduszku i nikt, ale to nikt im tego nie zabierze... " ♥

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
W życiu doceniajmy chwile . Te ulotne pocztówki .
One pozostaną nam po bliskich.
Po osobach dla nas tak ważnych, jak oddychanie.
Kiedyś, gdy ich zabraknie, nasz świat ogarnie pustka.
Pustka, ta pożerająca od środku, że aż mordercza.
Lecz gdy poddamy się bez walki.
O te właśnie pocztówki, możemy stracić coś cenniejszego.
Możemy stracić wszystko.
Czy warto rezygnować z osób które kochamy ?
Mamy wspomnienia, znamy imiona i nazwiska.
Znamy daty. Jednak nie znamy swojej.
Dziś nie chcę jej poznać.
Chcę żyć dla tych, którzy żyją dla mnie.
Chcę mieć ich na zawsze ...
Chcę ich mieć dla Siebie.
Dla tego nie pozwolę się przydeptać życiu.
Nie ugnę się od naporu zachcianek losu.
''Ja na kolanach po kamieniach.
Póki tylko jest sens, póki tylko jest powód''
To co było nam dane - życie i szczęście, wola walki.
Nie możemy ich Sobie odebrać na pstryknięcie palcem.
 

 
Grrr zaraz dostanę szału ! Jakiś palant cały czas zaśmieca pingera.
  • awatar You Make Me Crazy: zapraszam na blog o klausie i damonie ^^
  • awatar Poison Princess: to jest jeden wielki SPAM! -,-
  • awatar Avren: czemu administracja jeszcze nie zablokowała IP...? Przez takich idiotów ludzie mają kłopoty z serwerem i cierpi przez to cała społeczność...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Jest tutaj, na świecie, taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami.
Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie można go pokazać, ani narysować.
Nie idzie naszkicować nawet jego najprostrzej postaci. Pozostaje niewidoczny.
Sam. Jedyny. Niezrozumiany dla nikogo.
Nie mogąc przybrać innego kształtu, kryje się w środku, w nas. Osiada ciasno
na dnie naszego serca, jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.
Trwa w chwili.
Czeka w bezruchu.
Nieustaje.
Zagubiony.
Samotny.
Odrzucony.
Rozdarty.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wielu ludzi nosi w sobie ukrytego Potwora, Chorobę, która wysysa im krew, który ich pożera. Rozpacz, która gnieździ się w ich nocy, w mroku dnia. Nic nie wiadomo. Zero odsłuchu. Tik tok. Czas leci. Oto Człowiek, który nie różni się od innych: chodzi, porusza się, i nikt nie wie, że ma w sobie straszliwego pasożyta - Boleść Stuzębną, która żyje w tym nieszczęśniku, w jego ciele i zabija Go. Nikt nawet nie podejrzewa, że ten człowiek to Topiel. Jest spokojny, ale bez dna. Od czasu do czasu niezrozumiałe drżenie przebiega cichutko po powierzchni: pojawia się jakaś zmarszczka, znika, pojawia się znowu... Tworzy się pęcherzyk powietrza. Pęka. Niby to nic. W istocie rzecz strachliwa: Oddech Nieznanej Bestii.